Czas realizacji zamówień 2-3 dni. Bezpłatna dostawa na terenie Polski od 249 zł. Wysyłamy do 25 krajów w Europie.

Szukaj

  • 0

Joga to nie tylko asany, czyli kilka słów o pranajamie

Magdalena, 22 grudzień 2019
Joga to nie tylko asany, czyli kilka słów o pranajamie

Każdy z was na pewno spotkał się już ze stwierdzeniem, że joga to coś więcej niż asany. Brzmi dobrze, świetnie sprawdza się jako aforyzm, który można dołączyć do instagramowego zdjęcia – ale czy zastanawialiście się kiedyś co to tak naprawdę znaczy?

Ośmiostopniowa ścieżka

W Jogasutrach Patanjalego, najstarszym jogicznym traktacie, znajdziemy opis ośmiostopniowej ścieżki jogi (ashtanga jogi, bo ashtau w sanskrycie znaczy osiem). Asany stanowią zaledwie jeden z tych stopni i to wcale nie pierwszy, tylko… trzeci. Jednak zwykle to właśnie od nich zaczynamy swoją przygodę z jogą – dlatego że asany to przede wszystkim (choć nie tylko) praca z ciałem, a nasze własne ciało to coś, do czego mamy stosunkowo najprostszy dostęp. Pracując z ciałem, pozbywając się napięć i zastojów, przygotowujemy się do pracy na głębszym poziomie. Jeśli będziemy praktykować regularnie i z zaangażowaniem, w pewnym momencie zaczniemy czuć, jak wykonywane przez nas pozycje wpływają na nasze samopoczucie, poziom energii, emocje. To dobry moment, żeby włączyć do praktyki czwarty stopień z ośmiostopniowej ścieżki – czyli pranajamy.

Więcej niż ćwiczenia oddechowe

Często tłumaczy się, że pranajamy to ćwiczenia oddechowe – jest to jednak duże uproszczenie, tak jak w przypadku asan niewystarczające jest nazwanie ich ćwiczeniami fizycznymi. Rzeczywiście, pranajamy opierają się na pracy z oddechem, ale trzeba pamiętać, że prana oznacza energię życiową – świadomie oddychając, prowadząc oddech w określony sposób, wydłużając go, zatrzymując, pracujemy z energią, co ma w rezultacie przynieść nam liczne korzyści.

Jeśli tłumaczenie energetyczne nie do końca do was przemawia, można spojrzeć na pranajamy z bardziej anatomicznego punktu widzenia: oddech to coś, co pozwala nam połączyć się bezpośrednio z układem nerwowym i wywierać na niego wpływ. To szczególnie istotne dzisiaj, kiedy właściwie wszyscy jesteśmy wystawieni na permanentny stres. Wkładając odrobinę wysiłku w świadomą pracę z oddechem, jesteśmy w stanie zniwelować nawyki, których nabraliśmy w efekcie stresu, a których często nie jesteśmy świadomi. Co więcej – regularna praktyka pranajam, dzięki stymulacji nerwu błędnego (to najdłuższy nerw czaszkowy, który dociera aż do początkowego odcinka jelita grubego i nerek), może poprawić funkcjonowanie naszego organizmu, zmienione przez stres, na przykład pozytywnie wpłynąć na układ pokarmowy. To sprawia, że pranajamy warto praktykować nawet jeśli nie jest się bardzo zaawansowanym joginem – ale najlepiej zacząć z doświadczonym nauczycielem, bo wiele pranajam może mieć skutki uboczne, nie wszystkie są odpowiednie dla kobiet w ciąży czy podczas menstruacji; niektóre schładzają ciało, inne rozgrzewają, niektóre wymagają już pewnej wprawy w pracy z oddechem, inne są proste i dostępne właściwie dla każdego.

Oto kilka najpopularniejszych pranajam:

  • ujjayi – określane często jako oddychanie z dźwiękiem. Oddychając przez nos, utrzymujemy głośnię w takim ułożeniu, jakbyśmy przy zamkniętych ustach chcieli powiedzieć „ha”. Uwaga: oddychanie ujjayi to nie zawody na głośność :)
  • nadi shodana – oddychanie naprzemienne, raz przez prawą, raz przez lewą dziurkę nosa [na zdjęciu].
  • bhramari – czyli oddech pszczoły. Wykonujemy ją z zamkniętymi oczami, zatykając palcami uszy. Zaczynamy od wdechu przez nos, a do wydechu, również przez nos, dodajemy przeciągłe, delikatnie mruczenie („mmm…”), które utrzymujemy przez cały wydech.
  • yogic breath – w pozycji siedzącej lub leżącej kierujemy uwagę na oddech i prowadzimy go kolejno: najpierw do brzucha, potem do dolnych żeber i do szczytów klatki piersiowej.
  • resonant breathing – praktyka polegająca na stopniowym spowalnianiu rytmu naszego oddechu. Możemy starać się wyrównać wdech i wydech do określonej, dostępnej dla nas w danym momencie długości albo oddychać w określonej proporcji wdechu i wydechu – na przykład 2:3, 4:6, 5:7.

Jednak zanim zaczniemy praktykować bardziej skomplikowane pranajmy, dobrze jest zacząć od czegoś naprawdę prostego – techniki nazywanej yogic breath albo od resonant breathing.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj